Mam 40 lat. 33 lata w Niemczech, ale wciąż mam w dowodzie biało-czerwonego orła — myślę, że to moja pasja. Żurawiniarz, gracz, droniarz i kolarz górski... Muzyka to moja siła napędowa, która utrzymuje mnie przy życiu. Absolutnie nie mam czasu na nietolerancję, głupotę i futbol — dlaczego? Bo jestem zajęty własną, wysoce osobistą głupotą. Aha, i nie mam dzieci, nie mam psa, nie mam kota, ale na ...